Ruja u kota – jak przetrwać?

Koty, zaraz obok psów, są najchętniej adoptowanymi lub kupowanymi zwierzętami. Co prawda w Polsce nielegalne jest nabywanie i sprzedawanie zwierzaków z niezarejestrowanych hodowli, lecz nie ma nakazu kastracji lub sterylizacji pupili. Rodzi to pewien znaczący problem – kotka średnio dwa lub nawet trzy razy do roku przechodzić będzie tak zwaną ruję, czyli czas, w którym jest płodna i zdolna do zajścia w ciążę.

Jeśli posiadamy kotkę i nie zdecydowaliśmy się na sterylizację, warto wiedzieć jak przetrwać ten trudny czas i w jaki sposób można pomóc zwierzakowi.

Jak wyglądają objawy rui?
Warto wspomnieć na samym początku, że wszystkie opisane symptomy to uogólnienia i statystyka. Nie każdy osobnik będzie przechodził ruję tak samo. Niekiedy bywa nawet ruja bezobjawowa, lub w gorszym przypadku – wszelkie wyznaczniki osiągają skrajność. Bywa, że wymagana jest pomoc weterynarza, który zapisuje delikatne środki uspokajające i dopiero wtedy nasz pupil może normalnie funkcjonować.

Należy wiedzieć, że na samym ciele zwierzęcia nie będzie żadnych oznak rui. Zmiana nastąpi w zachowaniu pupila. Kotka może zrobić się niespokojna i nerwowa. Będzie nadmiernie miauczeć. Ale najbardziej widocznym objawem jest charakterystyczne ułożenie ciała kotki – będzie ona trzymała tylną część swojego ciała w uniesieniu, a opierać się będzie na przedniej części ciała. Ogon przechyli w jedną stronę. Takie ułożenie ma na celu ułatwienie prokreacji. Aby zachęcić do siebie kocura, kotka może wydawać z siebie różne dźwięki, turlać się po podłożu, wyciągać i ocierać. Takie zachowanie występuje nawet w sytuacji, gdy w pobliżu nie ma samca.

Ile trwa ruja u kota?
To kwestia bardzo indywidualna. Może trwać kilka dni, a w ekstremalnych przypadkach nawet kilka tygodni. Niestety, po zakończeniu jednej rui, bywa, że po kilku dniach rozpoczyna się kolejna. Może być to spowodowane problemami hormonalnymi kotki.

Jak pomóc zwierzakowi?
Niekiedy wystarczy jedynie kotkę ugłaskać i na jakiś czas objawy ustąpią. Warto znaleźć jej zajęcie – to dobry czas na nową zabawkę lub drapak. Przy bardziej wymagających osobnikach zabawa czy pieszczota może nie być wystarczająca – wtedy należy udać się do weterynarza, który może przepisać odpowiednie leki uspokajające. Jeśli zależy nam na dłuższym braku rui, istnieje możliwość terapii hormonalnej, która przypomina ludzką antykoncepcję. Wstrzymana jest owulacja, przez co kotka nie przechodzi przez ruję i nie zajdzie w ciążę. Jest to rozwiązanie tymczasowe, ponieważ po odstawieniu środków farmakologicznych cykl zaczyna się na nowo i za jakiś czas możemy spodziewać się ponownej rui. Ostateczną metodą jest zatem kastracja, czyli pozbawienie zwierzęcia narządów rodnych – macicy i jajników. Zabieg przeprowadzany jest pod narkozą i w dzisiejszych czasach jest naprawdę bezpieczny. Ważne jest to, aby rozważnie wybrać klinikę weterynaryjną i samego lekarza, który przeprowadzi operacje. Dzięki kastracji nasz pupil nie będzie się męczył cykliczną rują. Właściciel również odetchnie z ulgą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *