Profilaktyka – jakie mamy możliwości?

Żyjemy w czasach wszechstronnego postępu. Jest on nie do przecenienia także w tak ważnej dziedzinie, jaką jest medycyna. Coraz więcej wiadomo o przyczynach chorób, coraz nowsze i doskonalsze są techniki badań, prowadzone są prace nad szybciej działającymi i mniej inwazyjnymi lekami. Społeczeństwo powinno być zdrowsze, a tak nie jest. Średni wiek życia wprawdzie się wydłużył, ale to w pewnej mierze wynika z wyższego poziomu życia niż z wyeliminowania chorób. Dlaczego tak się dzieje? Czy można to jakoś zmienić?
Wszyscy znamy słowa przypisywane Hipokratesowi: „lepiej zapobiegać niż leczyć” i nie ma chyba nikogo, kto by się z nimi nie zgodził. W każdej gazecie i na każdym portalu znajdziemy artykuły zachwalające zdrowy tryb życia, proponujące właściwą dietę i przypominające o konieczności wykonywania badań profilaktycznych. O ile dwa pierwsze punkty łatwo można wprowadzić w życie i tylko od nas zależy, czy zdecydujemy się na większą aktywność fizyczną i czy zrezygnujemy na przykład ze słodyczy i ograniczymy spożywanie mięsa na rzecz warzyw i nasion, o tyle z badaniami profilaktycznymi sprawa wygląda dużo gorzej.
Teoretycznie każdy mieszkaniec naszego kraju płacący składki na ubezpieczenie zdrowotne (obowiązkowe!) ma prawo do bezpłatnej opieki lekarskiej. Jednak system jest tak zorganizowany, że to lekarz pierwszego kontaktu decyduje, jakie badania są nam niezbędne. Dopiero gdy dostaniemy od niego konkretne skierowanie, badanie takie możemy wykonać w ramach umowy z NFZ. Lekarzowi jednak potocznie mówiąc nie opłaca się wystawianie takich skierowań, bo wtedy mniej pieniędzy przypisanych pacjentowi pozostaje w przychodni.
Teoretycznie każdy z nas powinien co roku wykonać badania krwi (morfologię, poziom cukru, cholesterol), ale trudno przekonać prowadzącego lekarza, żeby wydał stosowne skierowanie.
Ponieważ to nie są drogie badania, często wykonujemy je po prostu prywatnie za odpłatnością, żeby mieć jakąś kontrolę nad swoim zdrowiem.
Gorzej jest, jeśli niepokoją nas jakieś objawy, które mogą być wyjaśnione bardziej skomplikowanym badaniem, a lekarz prowadzący je lekceważy i odmawia wystawienia skierowania. To, ile kosztuje gastroskopia czy badanie USG, nie mówiąc już o tomografii, stanowi dla niektórych z nas przeszkodę nie do pokonania.
Oczywiście, prawdą jest, ze to lekarz ma odpowiednią wiedzę i wykształcenie, by wiedzieć, które objawy są na tyle niepokojące, by uzasadniać konieczność wykonania odpowiedniego badania. My często je wyolbrzymiamy i niewłaściwie oceniamy. Jednak tak, jak każda kobieta w wieku 50 – 60 lat ma prawo do bezpłatnej cytologii, tak powinien być obligatoryjnie przysługujący roczny pakiet podstawowych badań krwi, moczu, kału w kierunku pasożytów i krwi utajonej, rentgen płuc.Pozwoliłoby to na ujawnienie wszelkich odstępstw od normalnego stanu i wdrożenie leczenia w początkowym stadium choroby.
Faktem jest, ze większość zakładów pracy jest zobowiązana do opłacania okresowych badań pracowników. Jednak osoby prowadzące działalność gospodarczą są tego pozbawione, choć odprowadzają wysoką składkę zdrowotną. Jest to ze szkodą dla ich zdrowia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *