Jak organizuje się porwania dla okupu?

Porwania dla okupu to częsty proceder szczególnie wśród znanych biznesmenów i ludzi bogatych. Są oni znani, że mają tylu samo przyjaciół, co wrogów. Poza tym dysponują sporym majątkiem, więc mają z czego zapłacić nawet bardzo wysoki okup. W jaki sposób przestępcy szantażują milionerów? Bardzo prosto. Po pierwsze robią mały wywiad środowiskowy na temat osoby, którą chcą przyprzeć do muru. Obserwują- z kim się spotyka, gdzie najczęściej chadza lub jakie ma ulubione hobby. Kolejnym krokiem jest obserwacja jego domu. Szajka przestępcza niby przypadkiem znajduje się w pobliżu posesji figuranta. Robi to po to, by dokładnie poznać teren. Zazwyczaj jest to pojedyncza osoba, która wykonuje zdjęcia, podpytuje sąsiadów lub udaje przechodnia, który podziwia widoki.

Później następuje obserwacja miejsca pracy ofiary. Nikt nie wie tyle o drugim człowieku, co koledzy z pracy. W końcu spędzają ze sobą ponad 10 godzin dziennie, więc na pewno się trochę znają. Bandyci mają swoje sposoby, by wejść do biura i trochę się rozejrzeć. Mogą na przykład udawać kurierów, którzy zgubili się w wielkim biurowcu. Wtedy nikt nie nabierze żadnych podejrzeń. Nawet jeśli ktoś ich zaczepi, wtedy udają, że pomylili adres. Mafia lubi angażować się w porwania dla okupu, bo to szybki zarobek, a przy okazji trochę adrenaliny. Przestępcy, gdy już zbiorą wystarczającą ilość informacji o celu ataku, przystępują do zasadniczej części planu. Porywają kogoś z członków jego rodziny, by wymóc na nim odpowiednią presję.

Najłatwiej uprowadzić dziecko, bo ono jest najbardziej ufne. Najlepszym miejscem do tego typu akcji jest droga z domu do szkoły. Wystarczy tylko obserwować dzieciaka i wciągnąć go do samochodu w odpowiednim momencie. Trzeba jedynie poczekać, aż zrobi się mniejszy tłok. Gdy dziecko zostanie samo, wtedy łatwiej wciągnąć go do wnętrza samochodu. Taki malec nie ma szans z oprychami, które na niego czyhają. Jeżeli nikt nie udzieli mu pomocy, jest całkowicie bezbronny. Takiego szkraba wywozi się, w jakieś odludne miejsce i więzi, dopóki jego tata lub mama nie zapłaci okupu.

Przestępcy dzwonią do rodziców i żądają od nich ogromnej sumy pieniędzy. Grożą przy tym, że jak jej nie otrzymają, zrobią krzywdę dziecku. Zazwyczaj dzwonią z zastrzeżonego numeru lub ulicznej budki telefonicznej. Robią to po to, by było trudniej ich namierzyć. Wiedzą, że rodzice zgodzą się na wszystkie warunki, byleby tylko ich pociecha wyszła z tego cało. A co pozostaje zdesperowanym opiekunom? Mają trzy wyjścia. Pierwsze mogą zapłacić okup i liczyć na dobrą wolę porywaczy. Drugie to powiadamiają policję i szykują prowokację. Trzecim wyjściem jest znalezienie prywatnego detektywa. Ile kosztuje detektyw? To nie są małe koszta, jednak dla ludzi w potrzasku, nie to jest teraz najważniejsze. Oni marzą o odzyskaniu dziecko. Poza tym policja i prywatny detektyw mogą ze sobą ściśle współpracować, gdyż są wtedy o wiele efektywniejsi. Większość porwań kończy się szczęśliwie, bo ofiary wychodzą z nich bez najmniejszego szwanku, a skradzione pieniądze udaje się odzyskać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *