Łatwe ciasto daktylowo imbirowe

Grudzień wkroczył dość oczekiwanie i od razu życie nabrało innego tempa. Zauważam ludzi, którzy już w nieco nerwowy sposób zaczynają rozglądać się za prezentami. Inni snują daleko idące plany wystawnych, świątecznych przyjęć. Jak mawiają – co, kto lubi!
Jeśli komuś rzeczywiście zależy na czasie, a nie chce zrezygnować z łasuchowania – mam dla niego przepis. Łatwe ciasto daktylowo imbirowe, które z powodzeniem mogą zrobić nawet dzieciaki.
Strukturą przypomina nieco keks, dodatek imbiru sprawia, że nabiera ono świątecznego charakteru i jest nieodzowną pozycja do wieczornej herbaty – w oczekiwaniu na Mikołaja.


Potrzebujemy: (na formę 23×9 cm)
200 g suszonych daktyli bez pestek
300 ml gorącej wody
1 łyżeczka sody oczyszczonej

75g masła
175 g brązowego cukru
2 łyżeczki mielonego imbiru
3 duże jajka
225 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
kilka suszonych fig, moreli, śliwek

100 g cukru
25 g masła
75 ml śmietanki kremówki

Przygotowanie:
Daktyle należy posypać sodą oczyszczoną i zalać gorącą wodą. To spowoduje, że staną się miękkie i kleiste. Odstawiamy na bok, aż będą potrzebne.
Miękkie masło ucieramy w raz z cukrem do otrzymania jednorodnej konsystencji, dodajemy imbir oraz jajka – po jednym na raz i dobrze miksujemy. Wsypujemy mąkę połączoną z proszkiem do pieczenia i łączymy na jednolitą masę. Dodajemy daktyle oraz wodę, w której się moczyły. Ponownie mieszamy ciasto do połączenia składników. Masa będzie lejąca, ale nie należy się tym przejmować – wszystko wróci do normy podczas pieczenia. 
Tak przygotowane ciasto wlewamy do natłuszczonej keksówki. Na górze rozrzucamy pokrojone i oprószone mąką suszone owoce. Możemy (jeśli chcemy) wcisnąć je do środka ciasta. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na 15 minut. Po tym czasie zmniejszamy temperaturę do 170 stopni i pieczemy jeszcze około 50 minut. Przed końcem pieczenia należy sprawdzić czy ciasto jest gotowe za pomocą patyczka. Jeśli wychodzi suchy – można wyjąć ciasto z piekarnika. Gorące ciasto pozostawiamy do wystygnięcia na kratce.

W tym czasie przygotowujemy polewę karmelową. Cukier umieszczamy w rondelku i na małym gazie pozwalamy mu się rozpuścić. Od czasu do czasu można poruszyć rondelkiem – w żadnym wypadku nie mieszamy cukru, bo ulegnie szybkiej krystalizacji. Gdy cały cukier się upłynni, podgrzewamy go do momentu uzyskania bursztynowego koloru. Następnie dodajemy masło i obracamy rondelkiem do wymieszania – karmel się rozrzedzi. Dodajemy śmietankę – uwaga na parę wodną! Całość mieszamy – polewa jest gotowa.
Wystudzone ciasto polewamy z góry karmelem!

Voila!

dates2

Comments

Be the first to comment.

Leave a Comment

You can use these HTML tags:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

%d bloggers like this: