Jesienna tarta dyniowa

Desery | 3 listopada 2014 | By

Siadając do tego postu chciałem napisać o radości z jesieni. O tym, że ta pora roku, mimo, że czasem zaskakuje negatywnie pogodą, może być piękna, bo daje nam wspaniałe produkty, z których można czarować w kuchni. Miałem napisać o zapachu ciasta rozchodzącym się po całym domu – dlatego, że okna są już pozamykane i nic nie umyka na zewnątrz. W końcu miało być o tym, że skumulowane zapachy trafiają na zimną klatkę schodową i sąsiedzi zaciekawieni wywąchują co pysznego tworzy się za moimi drzwiami.
O tym miało być, ale nie będzie, bo jesień powoduje, że mi się nie chce. Nie chce mi się o niej gadać. Dlatego warto przystąpić do czynów i zabrać się za leżącą na balkonie dynię.
Dynia jest obiektem tak wdzięcznym jak i dużym. Daje niesamowicie dużo możliwości: pikle, zupa, pierożki, placuszki, ciasto czy nadzienie do tarty – to tylko nieliczne.
Dzisiaj na świeczniku tarta z bardzo gładkim kremem, przypominającym nieco dyniową wersję kremu brulee.

Potrzebujemy: (na tartę wielkości 22 cm).
250 g mąki pszennej
100 g masła
125 g cukru pudru
1 jajo
skórka z 1 cytryny
szczypta soli

ok 800 g surowej dyni w kawałkach
1-2 łyżki melasy
1 łyżeczkę cynamonu
1/2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
1 łyżeczkę mielonego imbiru
1/2 łyżeczki kardamonu
3 jajka
200 ml śmietanki kremówki
2 łyżki cukru

Przygotowanie:
Ciasto: masło ucieramy z cukrem pudrem na gładką masę, dodajemy skórkę z cytryny, szczyptę soli oraz lekko ubite jajko i łączymy na do uzyskania w miarę jednolitej konsystencji. Wsypujemy mąkę i w kilku ruchach wyrabiamy kulę ciasta. Im mniej będziemy je zagniatać, tym mniej rozwinie się gluten i ciasto będzie bardziej kruche.
Kulę ciasta owijamy w folię spożywczą i umieszczamy w lodówce na co najmniej 1 godzinę.
Po tym czasie można ciasto rozwałkować – nie zapominajmy o podsypaniu mąką blatu oraz samego ciasta z góry. Rozwałkowany na grubość 3-4 mm placek umieszczamy w formie do tarty i nakłuwamy widelcem w kilku miejscach. Wstawiamy do zamrażalnika na ok. 20 minut. W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do temperatury 180 stopni.
Po wyjęciu formy z zamrażalnika, wyściełamy papierem do pieczenia i obciążamy fasolkami lub ceramicznymi kulkami. Pieczemy około 15 – 20 minut.

Dynię kroimy w kawałki – mogą być ze skórą. Umieszczamy na blasze do pieczenia, polewamy melasą i posypujemy przyprawami. Przykrywamy całość folią aluminiową i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na około 45 minut. Można to zrobić przed pieczeniem ciasta, wtedy zaoszczędzimy nieco czasu.
Miąższ upieczonej dyni oddzielamy od skórki i blendujemy na gładko. Kiedy całość jest jedynie lekko ciepła (nie gorąca!) dodajemy cukier oraz jajka i mieszamy rózgą do uzyskania gładkiej, jednolitej konsystencji. Na koniec dodajemy śmietankę i dobrze mieszamy.
Tak przygotowaną masę wylewamy do odpieczonego spodu tarty. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 150 stopni na około 40-45 minut.
Po tym czasie wyciągamy i studzimy. Tarta dyniowa jest gotowa do jedzenia!

Voila!

pumpkin2 pumpkin3

Comments

  1. Leave a Reply

    pinkyyy
    3 listopada 2014

    Piękna, jesienna tarta! U mnie jesień też powoduje nicniechcenie :p

    • Leave a Reply

      Elwira z Krakowa
      19 grudnia 2014

      wygląda jak stara podeszwa z trzewika żebraka taka wygięta.

  2. Leave a Reply

    figaro
    20 maja 2015

    Panie Walenty lepiej już najmij się pan na budowę to przecież kompletny zakalec

Leave a Comment

You can use these HTML tags:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

%d bloggers like this: